Archiwum dla luty, 2008

Meksyk

Gdy potrzeba nam relaksu, zamykamy oczy i wyobrażamy sobie przyjemne miejsce, z którego nie chcielibyśmy nigdy odchodzić. Najczęściej jest ono pełne zieleni, niesamowitej fauny i flory, ciepłe i przyjazne. Moglibyśmy więc sobie wyobrazić pewien egzotyczny kraj. Zastanawiając się nad jego wyglądem, wzorem hiszpańskiego konkwistadora, Hermana Fernando Cortesa, zmiąć kartkę papieru położyć przed sobą na stole. Następnie zamknąć oczy, pomyśleć o ciepłej, przyjemnej nadmorskiej bryzie, rozkoszować się w wyobraźni obrazami Fridy Kahlo, podziwiać monumentalne zabytki pozostawione przez Olmeków, Azteków, Majów, czy bezwzględnych konkwistadorów. Nurkować w najczystszych wodach świata i opalać się na najpiękniejszych plażach. Podziwiać kaktusy i “prawie” jeść świeże owoce avokado. Pomyśleć sobie “Meksyk”.
Z drugiej strony – czy nie lepiej tam po prostu pojechać?
Meksyk to niemalże dwa miliony kilometrów kwadratowych, oddzielających Morze Karaibskie i Zatokę Meksykańską od Pacyfiku. Na tym terenie żyje dziś około 100 milionów mieszkańców, z czego 20 milionów skupionych jest w stolicy państwa – Mexico City – najliczniejszym mieście świata, położonym, bagatela, na poziomie ponad 2200 m n.p.m.
Meksyk jest republiką, w skład której wchodzi 31 estados (stanów), w tym tzw. Dystrykt Federalny ze stolicą państwa w jego obrębie. Oficjalnym językiem w Meksyku jest hiszpański, walutą – peso (MXN). Państwo to zadeklarowało swoją niepodległość od Hiszpanii 16. września 1810, a uznane zostało w dniu 27 września 1821 roku. Wcześniej stanowiło kolonię zamorską Królestwa Hiszpanii.
Mniej więcej 60% ludności kraju to metysi, drugą co do wielkości grupą są Indianie, następnie – stanowiąca mniej niż 10% ogółu – ludność pochodzenia europejskiego. Około 90% mieszkańców jest wyznania katolickiego, niewielki procent protestanckiego. Pozostałe wyznania mogą “pochwalić się” marginalnymi ilościami wyznawców.
Po stolicy kraju – Mieście Meksyku – kolejnym największym miastem jest Guadalajara (ponad 4 miliony mieszkańców), a następnie stolica stanu Nuevo León, miejsce w którym w 2002 roku odbyła się Międzynarodowa Konferencja Finansowania Rozwoju, czyli liczące ponad milion mieszkańców – Monterrey.
Graniczący na północy ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej, na południu z Gwatemalą i niewielkim państwem – Belize, Meksyk leży przede wszystkim w północnej części kontynentu amerykańskiego, przy czym teren ten jest stosunkowo górzysty. Dlatego właśnie wspomniany wcześniej Cortes, spytany o wygląd Meksyku, zmiął kartkę papieru i położył ją na stoliku.
Dwa pasma górskie – Sierra Madre Wschodnie i Sierra Madre Zachodnie oddzielają od nadmorskich nizin Wyżynę Meksykańską. Na Północy kraju w ląd wcina się Zatoka Kalifornijska (inaczej zwana Morzem Cortesa), wydzielając zeń najdłuższy na świecie, bo mający 1300 kilometrów długości Półwysep Kalifornijski. Drugim znanym półwyspem, leżącym na południe od Zwrotnika Raka, porośniętym tropikalnym lasem, jest Półwysep Jukatan. Północna część kraju to tereny pustynne i półpustynne, w przeciwieństwie do terenów na południu – podzwrotnikowych lasów. Obszary nadmorskie na południe od Zwrotnika Raka są wilgotne i gorące, a im bardziej w głąb lądu i im wyżej, klimat staję się bardziej suchy.
Największą rzeką jest Rio Bravo del Norte (bardziej znana pod amerykańską nazwą przynoszącą na myśl western z Johnem Waynem w roli głównej – Rio Bravo). Najwyższym szczytem jest wzniesienie Pico de Orizaba, ale najbardziej znanymi są wulkany Popocatepetl i IztaccÄ�­hatl, wznoszące się 60 kilometrów na południowy wschód od Miasta Meksyku. Ze względów bezpieczeństwa wspinaczka na szczyt Popo jest zabroniona, jednak doświadczeni turyści (ze względu na stopień trudności wspinaczki), korzystając z usług przewodnika mogą zdobyć szczyt Iztaccihuatl i stamtąd podziwiać znajdujący się w stosunkowo niewielkiej odległości wulkan Popocatepetl.

Dodaj komentarz

Kuchnia

Będąc na południu Meksyku warto spróbować czekolady, której Meksyk jest wszak ojczyną. Najlepiej na zimno przyrządzanej z ziaren kakaowca, chilli i białej kukurydzy. Jedzenie w tej części kraju jest bardziej pikantne niż na północy. Im bliżej USA, tym, o dziwo, w smaku łagodniej – w północnej części kraju warto spróbować zupy z kukurydzy, oraz surowej ryby marynowanej w soku z limonki, zwanej cariche. Będąc w Meksyku nie można odmówić sobie spróbowania oryginalnej tequili czyli sfermentowanego, wielokrotnie destylowanego, a następnie przechowywanego w dębowych beczkach soku z agawy. Tequile pije się z solą i lionką (tequila biała) bądź pomarańczą (tequila złota).
Wielbiciele świeżych owoców powinni docenić smak znanego na całym świecie avokado, a następnie skusić się na owoc w Polsce raczej trudno dostępny, o dziwnie niepolsko brzmiącej nazwie cherimaya. Jest to miąższ obleczony miękką, łuskowatą skórką, o aromacie zbliżonym
Osoby nie lubiące spędzać wolnego czasu w klubach, mogą zawsze udać się na któryś z większych placów w mieście – tam w zasadzie co wieczór można podziwiać tańce i śpiewy w wykonaniu współczesnych Indian.

Meksykanie to ludzie niezwykle otwarci, spontaniczni, żywiołowi, a także gościnni. Warto zatem za tę gościnność się odwdzięczyć. W dobrym tonie jest pozostawianie w kawiarniach i restauracjach napiwku, najlepiej w wysokości około 10% wartości rachunku. Należy pamiętać, iż wszelkie uwagi ze strony obcokrajowców są źle widziane przez mieszkańców Meksyku. Z drugiej strony jednak nie przyjęte jest, by Meksykanie zaprzeczali swym gościom, bądź zaprzeczali ich pytaniom.
Czasami można się targować, choć nie jest to dla meksykańskich sprzedawców, w przeciwieństwie do handlarzy arabskich, tradycją.

Dodaj komentarz